Opis
Jacht Orion Pan Promil z silnikiem Wietierok 8KM. Rok produkcji: 1986.
Zarejestrowany w PZŻ, ważny przegląd techniczny do 2012r. Jacht kupiłem w
2007 roku od gościa, który pływał nim po Mazurach przez kilka poprzednich
sezonów. Co było wcześniej - nie wiem. Jacht przygotowany do sezonu,
gotowy do pływania. Orion jaki jest każdy widzi. Historia Pana Promila za
mojej kadencji:
Przed sezonem 2007:
- nowa tapicerka na jaskółkach
- montaż instalacji elektrycznej, radia i głośników
- malowanie drewnianych elementów
Przed sezonem 2008:
- wyklejenie wnętrza wykładziną, czyli montaż tapicerki
- usunięcie przegrody dziobowej, dzięki czemu na dziobie komfortowo mogą
spać dwie osoby
Przed sezonem 2009:
- zalaminowanie, uszczelnienie i malowanie wnętrza achterpiku
- budowa i montaż skrzynki sterującej elekryką i radiem
Przed sezonem 2010:
- usztywnienie i malowanie klapy achterpiku
- malowanie drewnianych elementów
- nowy pantograf
- malowanie burt
- malowanie dna antyporostem
- malowanie zęzy
Sprzedaję, bo niedawno trafiła się okazja i kupiliśmy Morsa wspólnie z rodziną,
więc nie ma sensu utrzymywać dwóch łódek. Jacht był przygotowywany do
sezonu 2010 tak samo jak do poprzednich, więc przyszły właściciel nie
będzie miał na teraz nic do roboty. Łódka nie cieknie.
Wyposażenie jachtu: 2 kotwice, 4 obijacze, 4 kapoki (2 dobre, 2
spleśniałe), 2 pagaje, komplet materacy z poszewkami z polaru, 2 poduszki,
dywaniki na podłodze, dywaniki na stopniach wejściowych, 4 kieszenie
przyczepiane na rzepy do ścian (trzeba będzie samemu przykleić - ja nie
zdążyłem), radio + 2 głośniki + antena, akumulator, 2 światła wewnątrz, 2
gniazda zapalniczki, amperomierz, grot + fok, komplet lin, krawaty,
kuchenka nakręcana na butlę z jednym działającym palnikiem (drugi
zardzewiał), siekiera, olej Mixol do silnika, silnik Wietierok 8KM +
zbiornik, instrukcja obsługi do silnika, miska, wiadro, szczotka do
pokładu, nowy grill, czajnik, sztućce, krzyżak do składania masztu.
Silnik: Ruski Wietierok, odpala, ale ja nie potrafię go wyregulować. Przed
sezonem 2007 został rozkręcony na części pierwsze, wyczyszczony i skręcony
z powrotem. Uszczelniony silikonem i nowymi uszczelkami. W międzyczasie
zapał do pływania na rusku nam opadł i kupiliśmy Tohatsu. Tak więc rusek
leżał w piwnicy i czekał na lepsze czasy. Nie jest to może wymarzony
silnik każdego żeglarza, ale na początek wystarczy. Na rybki można
popłynąć, tylko gaźnik trzeba wyregulować. Dorzucam kilka zapasowyc świec.
Pokład do malowania, o ile komuś przeszkadza, że jest trochę porysowany.
Żagle są trochę sfatygowane, ale pływamy na nich od 2007 roku i dają radę.
Nie jest to może najszybsza łódka na Mazurach, ale za takie pieniądze nie
ma co się spodziewać cudów.
Jacht jest naprawdę pancerny i przeżył z nami sporo:
-
rejs do Amsterdamu - 2 i pół sezonu na Mazurach
-
przeprawa z Niegocina na Śniardwy - kilka przepraw Pisą i Narwią z/na Mazury
Tak więc jest to łódka z historią. Jedna z bardzo niewielu łódkek
Mazurskich, która była w Amsterdamie i opłynęła pół Europy.
Chętnych zapraszam do oglądania jej nad Zalew Zegrzyński pod Warszawą. Więcej zdjęć wyślę na maila. Cena do negocjacji.